Wydział Duszpasterstwa Rodzin

Archidiecezji Krakowskiej

Temat 55: Wierność Bożemu planowi.

Motto: „Kto wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki” (por. 1 J 2, 17).

Kochani Małżonkowie!

Otrzymując już w chwili poczęcia niczym niezasłużony dar życia, jako małżonkowie zostaliśmy włączeni w Boski projekt życia na zawsze, którego ostatecznym celem jest zbawienie. Łaska wiary daje wierzącym pewność, że każde małżeństwo sakramentalne zawarte w sposób ważny jest także wpisane w odwieczny plan Boga. Kościół uczy ponadto, że kobiety i mężczyźni obdarowani przez Stwórcę powołaniem do małżeństwa zaproszeni są do tego, aby na sposób małżeński uczestniczyli w miłości i płodności samego Boga, zgodnie z Jego wolą.

Kontynuując refleksję nad encykliką Humanae Vitae bł. Pawła VI spróbujmy ocenić, czy jako mąż i żona jesteśmy wierni Bożemu planowi? Czy swoje małżeńskie powinności, zwłaszcza w sferze intymnej, wypełniamy zgodnie z wolą Pana Boga, czy też nie?

Podejmując próbę dokonania oceny naszego własnego postępowania względem Bożego planu, zwłaszcza w sferze cielesnej warto przypomnieć sobie, jaką rolę i wartość w Bożym planie miłości mają małżonkowie i ich święte przymierze małżeńskie.

Z tekstu Biblii wynika, że Stwórca od samego początku powierza kobiecie i mężczyźnie ziemię i podtrzymanie życia człowieka w świecie. Miłość i zaufanie do mężczyzny i kobiety pozwala Bogu skierować do nich wezwanie do tego, aby posiedli ziemię i ją zaludnili. Wypełnienie tego zaszczytnego zadania obwarowane jest jednak warunkiem. Aby kobieta i mężczyzna jako jedność dwojga mogli być prawowitymi uczestnikami Bożego planu i mogli uczciwie korzystać z daru płodności, kobieta i mężczyzna są zobowiązani do całkowitego oddania się sobie nawzajem w darze, po wcześniejszym opuszczeniu ojca i matki. Dopiero spełnienie tych warunków daje prawo do podjęcia współżycia będącego widzialnym znakiem jedności. Pamiętać przy tym trzeba, że całkowity dar z siebie możliwy jest tylko w miłości, która jest wyłączna i nieodwołalna. Taka właśnie miłość jest gwarantem jedności.

Jezus Chrystus podniósł małżeństwo do godności sakramentu, a w rozmowie z faryzeuszami potwierdził aktualność pierwotnego planu Boga względem małżeństwa. Przestrzegł przy tym, aby człowiek nie rozdzielał tego, co Bóg złączył - plan Stwórcy względem małżeństwa jest niezmienny a do jego realizacji zobowiązani są także współcześni i przyszli małżonkowie.

Błogosławiony Paweł VI w profetycznej encyklice Humanae Vitae O moralnych zasadach przekazywania życia ludzkiego zwraca uwagę na to, że małżonkowie dochowują wierności Bożemu planowi wtedy, gdy podejmując współżycie płciowe przestrzegają ładu moralnego licząc się z życzeniami i stanem współmałżonka. Autor tej ponadczasowej encykliki zaznacza też, iż mąż i żona są wierni Bożemu zamysłowi także wówczas, gdy spełnianego aktu małżeńskiego w sposób rozmyślny nie pozbawiają jego jednoczącego znaczenia i naturalnej celowości. Innymi słowy, gdy naprawdę kochają i potwierdzają to w znaku ciała, nie zamykając się na życie czyli nie oddzielając miłości od prokreacji.

Warto w tym miejscu uzmysłowić sobie, jak wielkim błogosławieństwem i darem Stwórcy dla mężczyzny i kobiety związanych węzłem małżeńskim jest możliwość przekazania życia dziecku. Czyż kochających się prawdziwą miłością męża i żony prokreacja nie odmładza i nie ubogaca?

Zdolność prokreacyjna nobilituje małżonków i jest naturalnym zaproszeniem skierowanym przez Boga do małżonków, aby mogli uczestniczyć w cudzie współstwarzania świata poprzez rodzicielstwo. Z kolei zamknięcie się małżonków na życie w postawie i działaniach wykluczających możliwość prokreacji odbiera radość miłości, zubaża duchowo małżeńską relację. Często w czasie, kiedy małżonkowie nie mogą już biologicznie przekazać życia rodzi się w nich żal z powodu niewykorzystanego daru płodności zgodnie z wymogami odpowiedzialnego rodzicielstwa. Oczywiście, wierność Bożemu planowi w dziedzinie przekazywania życia wcale nie polega na maksymalizacji poczęć, ale stałej gotowości przyjęcia każdego przychodzącego na świat dziecka w miłości do niego. Chodzi o to, aby decyzja o liczebności potomstwa wypływała z rozeznania Bożego planu, a nie była wypadkową egoistycznych kalkulacji. Małżonkowie nie mogą zapomnieć, że jeśli w życiu małżeńskim i rodzinnym nie będą realizować Bożego planu, a zamiast na nim będą opierać się na własnym projekcie, to zejdą z drogido pełni szczęścia. Chcąc żyć i postępować zgodnie z planem Bożym niezbędne jest poznanie go i respektowanie we wszystkich obszarach życia, nie wyłączając dziedziny przekazywania życia. Zdobądźmy się na odwagę i odpowiedzmy sobie szczerze, czyj plan faktycznie staramy się realizować i realizujemy we własnym małżeństwie? Boga -Stwórcy, czy własny?

Pragnąc wędrować przez życie w nurcie Bożego planu nie wystarczy szczegółowo znać zamysł Boga. Potrzebne jest jeszcze ogromne zaufanie do Boga i pewność, że Bóg-Stwórca najlepiej wie, co dla człowieka jest najlepsze zarówno w perspektywie doczesności, jak i wieczności.

Być może, że nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę w życiu małżeńskim, zwłaszcza gdy chodzi o wytrwanie w jedności małżeńskiej odgrywa ufność Panu Bogu. Kto nie ufa Bogu, nie potrafi również w pełni zaufać współmałżonkowi. Brak zaufania Bogu rodzi nieufność i podział pomiędzy mężczyzną i kobietą. Jakże wtedy trudno jest zachować jedność małżeńską i realizować plan Boga.

Odrzucenie zamysłu Boga w dziedzinie przekazywania życia niejednokrotnie prowadzi do frustracji i przygnębienia, a nawet nerwic na tle seksualnym, choć w początkowej fazie trwania małżeństwa są one tłumione przez zmysłowy wymiar współżycia płciowego. Małżonkowie, którzy definitywnie zamykają się na życie, stopniowo tracą radość z pożycia cielesnego, po czym zamykają się w sobie tracąc zdolność wzajemnego obdarowywania, stając się zakładnikami namiętności własnych i współmałżonka.

Autor encykliki Humanae vitae zaznacza, że małżonkowie potwierdzają wierność Bożemu planowi również wtedy, kiedy uznają Boga za Pana źródeł życia i nie roszczą sobie prawa do nieograniczonej władzy nad ciałem i ludzką rozrodczością.Wynika z tego, że wszyscy, którzy traktują współmałżonka przedmiotowo: stosują środki antykoncepcyjne, zgadzają się na aborcję lub procedurę sztucznego zapłodnienia, sprzeniewierzają się Panu Bogu i jawnie odrzucają Jego plan. Warto wobec tego zastanowić się, czy nasze czyny w omawianej kwestii pozwalają na to, aby można było nazwać nas wiernymi świadkami Bożego planu miłości małżeńskiej?

Wiedząc, że Bóg jest miłością możemy być pewni, że Jego plan wobec nas jest najdoskonalszy niezależnie od naszej subiektywnej oceny. Pragnąc go zrealizować koniecznie trzeba do małżeństwa zaprosić Jezusa Chrystusa. Ci, którzy to już uczynili powinni pamiętać o Jego szczególnej obecności w Sakramencie małżeństwa.

Jeśli naprawdę przejmiemy się obecnością Jezusa Chrystusa w małżeńskiej relacji i będziemy czynić to, czego On oczekuje od mężów i żon możemy mieć nadzieję, że koniec końców dojdziemy do najczystszego źródła miłości w wieczności i osiągniemy pełnię życia. W osiągnięciu tego celu pomocne jest zadawanie sobie samemu przynajmniej od czasu do czasu pytania, czy wszystko, co czynię jako mąż albo żona podoba się Stwórcy?

Na koniec dobrze będzie uzmysłowić sobie być może kolejny już raz jak wielkim dziełem Boga jest małżeństwo, które jest obrazem miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem. Udział w tej wielkiej tajemnicy nadaje małżonkom niewyobrażalną godność. Dlatego nie godzi się nie realizować w życiu małżeńskim Bożego planu. Realizacja tego planu w zasadzie sprowadza się do wypełnienia pragnienia Jezusa wyrażonego w słowach: „ Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem” (por. J 13, 34). Nie zwlekajmy wobec tego z realizacją planu Bożego w naszych małżeństwach. Nie traćmy czasu na zastanawianie się, czy go podjąć, ale nieustannie myślmy, jak go wypełnić. Będąc pewnymi, że Bóg Ojciec pragnie naszego szczęścia pomóżmy Duchowi Świętemu pomóc nam być takimi, jakimi pragnie nas widzieć Jezus Chrystus.

Marta Wierzbicka - Kuczaj

LEKTURA FORMACYJNA:

Paweł VI: Humanae vitae n. 13

Franciszek: Teksty katechez z 15, 22, 29 kwietnia i 6 maja 2015 r.

50 lat Encykliki Humanae Vitae - plakat ..

STUDIUM TEOLOGII RODZINY